Fanatyczne uwielbienie siebie skłania wiele dziewczyn do podjęcia masy prób, których skutek jest jasno określony- zaistnieć w świecie! Nie dziwi mnie więc, kiedy w talent show pokazują dziewczynę śliczną, wypielęgnowaną, marzącą o karierze piosenkarki, po czym okazuje się, że trzeba byłoby wyłożyć na nią wiele Audio Tune'a, żeby słuchać jej się w ogóle dało.
Wszystkie te szczupłe dziewczyny z większymi portfelami, albo z wysokim kieszonkowym staja się natomiast przewodniczkami w świecie mody dla szarych mas, zakładają fashion blogi i czekają na komentarze pełne uwielbienia. One już niekoniecznie muszą uwielbiać siebie, w sumie nie interesują mnie ich pobudki.
Mnie jest smutno, bo ani nie chcę być piosenkarką, ani wziętą blogerką prezentującą co rusz nowy outfit. Chcę być po prostu blogerką, jestem blogerką.
Mój drugi, właściwie pierwszy, bo ten jest drugi, blog działa TUTAJ, jednakże społeczność serwisu na którym działa jest za mała i za przeproszeniem ograniczona na tyle, że wpis bez nowych bucików od deezee praktycznie w ogóle nie istnieje. Dlatego blogspot- żeby dotrzeć do ludzi, którzy niekoniecznie samymi bucikami i przecenami żyją. Jestem kobietą, więc pewnie nieuniknione będzie pisanie o kobiecych aspektach życia, natomiast zamiast na ładnych zdjęciach wolę skupić się na pisaniu i czytaniu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz